Nasza Norwegia. Our Norway.

Drogi Czytelniku,

Dzisiaj będzie od serca, rodzinnie i po prostu pięknie. Gdy wracam myślami do wakacji w Lofthus z mamą, Sebą i Amelką, robi mi się ciepło na sercu. Dobrze wiem, że gdy tylko poczuję się zbyt oddalona od mojej rodziny, otworzę film z naszego urlopu i poczuję, że znów jesteśmy blisko. (Zapraszam na film.)

Kiedyś pisałam o wakacjach na Cyprze z moją siostrą Amelką, więc jeżeli śledzisz mój blog, to dobrze wiesz jak jesteśmy ze sobą blisko i jak wiele znaczy dla mnie ta śliczna, mała blondyneczka (jeśli nie czytałeś wpisu, to zapraszam tutaj). Dorzuć do tego moją mamę, najważniejszą kobietę w moim życiu, moją idolkę, wzór do naśladowania, przyjaciółkę, opokę, kogoś kto nigdy we mnie nie wątpi i inspiruje do ryzyka, zwiedzania, spełniania marzeń. Do grupy dodajemy Sebę, który wraz z moją mamą dumnie kroczy przez świat, oczami pełnymi uczucia wciąż niezmiennie patrzy na nią, i wspólnie tworzy mydlaną bańkę bezpieczeństwa dla mnie. Tak, mogę otwarcie przyznać, że przy nich czuję się bezpiecznie. Nadchodzi jednak czas, gdy nić bezpieczeństwa należy przerwać, zaryzykować i zacząć tworzyć samemu swoją własną małą bańkę niepewności, która za jakiś czas może przerodzić się w coś więcej.

Miałam szansę spędzić jedyne takie pierwsze, rodzinne, wspólne wakacje i och jak bardzo się cieszę, że to zrobiłam. Bo było po prostu cudownie, radośnie i pięknie.

Dear Reader,

When I go back to my memories from my vacation in Lofthus with my Mom, Seba and Amelia, I feel a warmth in my heart. I know that in moments when I feel lonely and miss my family, I will watch the video from our time together and feel like they are close to me again.

In the past, I wrote about my vacation in Cyprus with my little sister Amelia, so if you follow my blog, you should know how close we are and how much this cute, little blonde girl means to me. (Link to post) Add to that my mom, the most important woman in my life, my idol, role model, friend, my rock, someone who has never doubted me, inspiring me to take risks, travel, and make my dreams come true. Also, Seba, proudly walking through the life along with my mom, always looking at her with eyes full of love. I can honestly say that I feel safe with them. However the time comes, when you need to cut safety cord and start building your own path. 

We had the chance to spend our first family vacation together, and oh my I am so happy that we did. It was incredible, joyful and beautiful. 

 

 Transport.

Do Norwegii dolecieliśmy samolotem z lotniska w Gdańsku. Wylądowaliśmy w Bergen. Przelot dla czterech osób (3 dorośli i dziecko) w obie strony: Gdańsk- Bergen i powrót Bergen-Katowice kosztował nas około 1000 zł. Biletów i tanich lotów szukałam na skyscannerze.

Do Norwegii zostaliśmy zaproszeni przez naszych przyjaciół: Anię oraz Mateusza. Mieliśmy ogromne szczęście, ponieważ Mateusz odebrał nas z lotniska, i tak dostaliśmy się do przepięknej wioski Lofthus położonej w hrabstwie Hordaland.

We took a flight from Gdańsk to Bergen in Norway. Flights for 3 adults and one child round trip: Gdansk-Bergen and Bergen-Katowice costed us around 1000 PLN. I searched for tickets on skyscanner.com.

We were invited to Norway by our friends Ania and Mateusz. Mateusz picked us up from the airport and took us to Lofthus. 

69699616_10212335252855755_2848947950279720960_o

Lofthus.

Jak w skrócie opisać Lofthus? Cisza, spokój i natura na każdym kroku. Gdzie się nie spojrzy, widzi się góry, wodę. Słyszy się szum wiatru, wodospady i czuje się świeżość. Chłód w powietrzu w niczym nie przeszkadza. Miałam wrażenie, że zdrowie rozchodzi się po całym moim ciele. Powietrze było lekarstwem na śląski zaduch, z którego przylecieliśmy.

Pierwszego dnia wybraliśmy się na krótki rejs łodzią Mateusza. Mieliśmy okazję zobaczyć okoliczne wioski i widok na lodowiec.

How can I shortly describe Lofthus? Silence, calm and beautiful nature everywhere. Anywhere you look, you will see mountains and water. You will hear a whisper of the wind, waterfalls and feel a fresh breeze. The chilly air is not a problem at all. The fresh air was the cure I needed after living in my polluted silesian town.

The first day Mateusz took us on a trip on his boat. We were able to see other villages and an iceberg in the distance.

69318338_10212335251855730_4378285319330463744_o

 

Elvedalen.

Następnego dnia postanowiliśmy się wybrać na wycieczkę nad wodospad Elvedalen. Pogoda nie zapowiadała się dobrze, ale nam niestraszne są deszcze, czy ulewy. Szlak do wodospadu zaczyna się na moście, droga to około 3,5 km w jedną stronę.

The next day we decided to take a trail to Elvedalen waterfall. The weather was rainy, but we were not scared of the storm. The trail starts from the bridge and takes around 3,5 km one way.

69170951_10212335259215914_1442028492173606912_o

 

Podczas wycieczki przemokliśmy do suchej nitki, ale uśmiechy ani an moment nie zeszły nam z twarzy.

Even though we were soaked from the rain, we could not stop smiling.

Nosi.

Drugiego dnia wybraliśmy się na Nosi. Decyzję, jakim szklakiem powinniśmy się udać, pozostawiliśmy Amelce. Nasza dzielna podróżniczka uznała, żebyśmy ruszyli trudniejszym czerwonym szlakiem.

The second day we went to Nosi. Amelia had the decision whether we would choose the easy green trail or the hard red one. She decided to try the red one. 

 

68972137_10212335260735952_1553309565804609536_o

Po drodze zbieraliśmy grzyby. Nikt nie spodziewał się, że zbierzemy ich aż 3 reklamówki. Norwegowie nie zbierają grzybów, a Polacy, którzy na codzień mieszkają w krainie Fiordów, na tym korzystają.

On our way, we were collecting mushrooms. Nobody was expecting that we will collect 3 bags of them. Norwegian people do not collect mushrooms, so polish people who live in Norway take advantage of it.

 

W pewnym momencie postanowiliśmy skręcić w las, gdyż nasze nosy wyczuwały kolejne grzyby. Natrafiliśmy na opuszczoną chatę, która w leśnej scenerii wyglądała jak kadr z filmu grozy. W środku było jeszcze straszniej, dziury w podłodze, pokój ze starym dziecięcym łóżeczkiem oraz zabawkami, a w tym lalką niczym z filmu Annabelle… Gdybym zgubiła się tam w nocy, niekoniecznie byłoby to miejsce, w którym szukałabym schronienia 😉

We found an old abandoned cabin in the forest on our way. It looked like a scene from a horror movie. The inside was even scarier; holes in the floor, an old room with a broken childs bed and doll looking like Annabelle… If I would get lost in the night, that would not be a place where I would look for a help. 

68926906_10212335262175988_5429916278028500992_o

Idąc szlakiem, natrafiliśmy na słynne Schody Mnicha, które prowadzą na Nosi.

This trail leads through the Monks steps.

 

Tak prezentował się niesamowity widok z Nosi:

This is an incredible view from the Nosi mountain.

69394164_10212335263856030_3867939116033245184_o

 

Hardangervidda National Park.

Postanowiliśmy kontynuować naszą pieszą wycieczkę i wejść na sam szczyt płaskowyżu, na którym odkryliśmy przepiękny wodospad.

We decided to continue our walk and get to the top of the plateau, where we found another waterfall. 

69473335_10212335265176063_4031930699790417920_o

 

W Parku Narodowym Hardagervidda znajduje się mnóstwo przepięknych malowniczych szlaków, którymi wędrować można godzinami, a nawet dniami. Powietrze jest czyste, widoki niezwykłe, a jeszcze większa satysfakcja. Zdjęcia nie oddają tego, jak niezwykłe jest to miejsce.

Owacje na stojąco należą się Amelce, która dopiero zaczyna swoją przygodę z górami, a mimo to zdecydowała się na wycieczkę trudnym, czerwonym szklakiem i ani trochę nie marudziła po drodze. Brawo kochana:*

There are lots of beautiful trails in Hardagervidda National Park. You could walk there for hours or even days. The air is very fresh, and the views are amazing, but the satisfaction from getting there is the biggest reward. Pictures do not show how incredible it is. 

I would like to give a big ovation to Amelia, who just started her mountain adventures, yet she decided to choose the harder path and never complained on our way.

Folgeffona National Park.

To kolejne przepiękne miejsce, w którym szlak wiedzie nas do bajkowej zatoki.

Another beautiful place leading to fairytale bay. 

68942845_10212335427260115_3618816414271406080_o

 

Nasi przyjaciele postanowili zabrać nas na tę niesamowitą wycieczkę w weekend. Wreszcie mieliśmy trochę więcej czasu spędzonego w gronie przyjaciół.

Our friends took us on this great trip on the weekend. We finally had a chance to have some time with our friends.

69575604_10212335273176263_7781082530928656384_o

Gdy dotarliśmy do celu, to zaniemówiliśmy.

We were speechless when we arrived there.

69308655_10212335276256340_3718699039835815936_o

 

Woda miała wtedy 5 stopni Celsiusza, ale nie byłabym sobą, gdybym nie zaryzykowała i do niej nie wskoczyła. Na ten niesamowity wyczyn zdecydował się również Seba.

The water was only 5 Celcius, but being as adventurous as I am, I decided to jump in and Seba did the same.  

 

Latefossen.

Tego samego dnia wybraliśmy się nad Latefossen. To niezwykły podwójny wodospad położony w mieście Odda. Przy okazji zakupiliśmy pamiątki z Norwegii: pocztówki, magnesy i rękawiczki.

On the same day we visited Latefossen waterfall. This beautiful double waterfall is located in Odda. We also decided to buy our souvenirs out there. 

69266789_10212335282856505_9113625778376933376_o

 

 

Wszystko, co pięknie, kiedyś się kończy. Na szczęście wspomnienia z naszego wyjazdu pozostaną z nami na zawsze. Zapraszam Cię serdecznie do obejrzenia filmu z naszej podróży. Tam znajduje się więcej szczegółów i ujęć.

P.S. Ogromnie dziękuję Ani i Mateuszowi za zaproszenie i gościnę. Jesteście cudowni i sprawiliście, że te wakacje były niezapomniane. Czuliśmy się jak w raju. Pozdrawiam również Hanię i Karola, super było Was poznać, a Amelka bardzo się z Wami zaprzyjaźniła.

Rodzino: Kocham Was i mam nadzieję, że to nie ostatnia nasza wspólna przygoda.

Everything good must come to an end. Luckily we have a video from our trip. You are more than welcome to check it out as it shows my trip in more details. 

P.S. Big thanks to Ania and Mateusz for your invitation and hospitality. You are amazing and you made this vacation unforgettable. We felt like we were in paradise. Also, hello to Hania and Karol, it was great to meet you and Amelia made a great friendship with you. 

My family: I love you and I hope that it was not our last adventure together. 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Dagmara w podróży

Studentka kochająca tanie podróżowanie :)

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

MOUSE

BAŚNIE I DZIENNIKI Z AMERYKI PÓŁNOCNEJ.

Ramericana, czyli brunetka za oceanem

Opowieść o życiu codziennym w USA, podróżach i przemyśleniach z perspektywy emigrantki

NIE NAZYWAJ TEGO MARZENIEM, NAZWIJ TO PLANEM!

mały budżet , wiele przygód

Z pamiętnika podróżoholika

O podróżach - po Ameryce Południowej, po Europie, po Polsce

%d blogerów lubi to: