Bardzo osobiście o małej podróży z młodszą siostrą. Cypr dla dzieci. Very personal post about a little trip to Cyprus wit my younger sister.

Drogi Czytelniku,

Po powrocie z Cypru do Polski zaczynałam się powoli dusić. Zawsze tak mam. Będąc poza domem, bardzo za nim tęsknię, a będąc w domu dłużej niż trzy miesiące, zaczynam czuć, że brakuje mi powietrza. Tak jak pokój, w którym siedzę, powoli się zwężał i przytłaczał mnie z całych sił. To bardzo trudne i zawsze próbuję walczyć z tym uczuciem. Jaki jest mój sposób na walkę? Odpowiedź jest prosta. Kolejny wyjazd.

Spędziłam trochę czasu w Polsce, ciesząc się moją rodziną, ale nie mając perspektyw, postanowiłam, że wyjadę do innej pracy, tym razem do Bułgarii. Zostało jeszcze dużo czasu przed sezonem turystycznym i moim wyjazdem do pracy. Postanowiłam go wykorzystać. Byłam w Atenach, ale zdjęć z wyjazdu nie mam. Dzisiaj weekendowo i rodzinnie, będzie znowu o Cyprze. Dlaczego? Bo właśnie tam postanowiłam zabrać swoją małą siostrę Amelkę.

Chciałam jej pokazać w pigułce, gdzie byłam, gdy mnie nie było. Jak wyglądało moje życie przez tamte osiem miesięcy, jak spędzałam czas, gdzie bywałam. Poza tym Amelia nigdy jeszcze nie leciała samolotem, nie była nad morzem, a co najważniejsze nigdy jeszcze nie wyjechała tak daleko, na tak długo i kompletnie bez mamy. Brzmi jak duże wyzwanie dla ośmiolatki, prawda?

Dear Reader, 

When I came back to Poland from Cyprus, after a few months I started to feel breathless. I always have it. When I am far away from home, I miss it like hell and when I am in my home I feel that there is no air for me anymore. It is always very hard and I always fight with this feeling. How do I fight? I am going on another trip. After a few months in Poland, seeing that there is no job for me, I found one in Bulgaria. But before my seasonal trip to Bulgaria, I still had some spare time. So I decided to use it and went for a trip with my little, beautiful sister Amelia. I took her to Cyprus. I really wanted to show her where I lived for 8 months of my life, how I lived, what I was doing there. I also wanted to open the world for her. It was her first flight, the first time by the sea and first time without mom. It is a lot for the 8-year-old girl.

DSC02567

Amelia.

Nie chciałam, żeby było zbyt osobiście, no ale w tym przypadku inaczej się po prostu nie da. Chciałam opisać w skrócie magiczną relację między mną, a moją najmłodszą siostrą. Pokrótce też się nie da. Bo wiesz, gdy miałam 18 lat, to ona przyszła na świat. W ten sam dzień! Nigdy nie wymarzyłabym sobie lepszego prezentu na te wyjątkowe, symboliczne, osiemnaste urodziny.

Pamiętam to jak dziś, wstałam rano po imprezie osiemnastkowej i jechałam do szpitala z siostrą Asią, a tam czekała już na nas mama i malutka Amelia. Byłam tak bardzo zmęczona, ale nie przesadzę stwierdzając, że gdy tylko ją zobaczyłam, zakochałam się od pierwszego wejrzenia i całe moje życie się zmieniło.

Może pomyślisz, co mogło się aż tak bardzo zmienić? Przecież to tylko mała siostra. No nie dla mnie. Dla mnie to wiele nieprzespanych nocy, wagary, gdy zostawałam z nią w domu, bo ząbkowała, śpiewanie i kołysanie. I nieszczęsny Gumi Miś, który musiał co chwila lecieć z głośnika, bo tak go lubiła.

Gdy tylko zaczęłam wyjeżdżać na dłużej, do pracy w Grecji, Stanach, czy na Cypr zaczynałam tęsknić za Amelką od pierwszego dnia. To ona mnie tak zawsze przyciąga do domu i chyba już zawsze tak będzie 🙂

I mogłabym opisywać nasze wspólne historie godzinami, ale nie o to chodzi, chciałabym tylko byś poczuł/a choć trochę magię tej relacji i dlaczego tak bardzo chcę, by świat stał przed nią otworem, żeby była niezależna, dzielna i światowa.

I did not want this post to be very personal, but it is impossible. I wanted to tell you more about my relation with sister. She was born on my 18th birthday. Exactly the same day! So when I woke up after my birthday party, I went straight to the hospital and have seen the most beautiful birthday gift ever. I was very tired, but I remember that it was a love from the first sight and my entire life has changed. You can think, how come it has changed? It is just a little sister. Well, not for me. To me, it is a lot of nights without sleeping, staying at home when she was sick and a Gummy Bear song played over and over again because she loved it so much. I could write about us for hours, but I just wanted to let you feel, just a little bit, how strong our relationship is. 

IMG_20180530_142119.jpg

Plan wycieczki. Trip plan.

Nasz plan wyjazdu zakładał dużo plażowania, mało zwiedzania. Wzięłam pod uwagę, że Amelia nigdy nie była nad morzem i że ma dużo mniejsze nóżki, aniżeli moje. Uznałam, że jeżeli coś jej pokażę, to będą to atrakcje dla rodzin. Dlatego zwiedzanie starożytnych ruin i godzinne piesze wycieczki nie wchodziły w grę.

Zaraz po przylocie, w ten sam dzień wyskoczyłyśmy na plażę, a już następnego dnia…

Our trip plan was more about spending time on the beach, instead of sightseeing. I thought that she was never by the sea and also walking to ancient places for hours might not be so interesting for her. 

DSC02486

Camel Park.

Pisałam już o wielbłądzim parku. To idealne miejsce do spędzania czasu z dzieckiem. Jedynie 10 euro za wstęp, a w cenie przejażdżka na wielbłądzie. Przyznam szczerze, że byłam i jestem bardzo dumna z mojej siostry, która jako człowiek niewielkich rozmiarów odważyła się wdrapać na grzbiet wielbłąda. To bardzo imponujące. Nie obyło się bez pamiątkowego zdjęcia na wielbłądach. Koszt zależy od formatu, my wybrałyśmy A5 za 5 euro.

I wrote before about camel park. It is a perfect place to spend time with the kids. Entrance costs only 10 euro and you can ride a camel. I have to be honest, I was and I still am very proud of my sister, that she decided to have a ride. It was very bravely and impressive. We also bought there an A5 photo from our ride, it costs 5 euro.

DSC02491

Spytałam Amelkę, czy pamięta naszą wizytę w parku wielbłądów, co zrobiło na niej największe wrażenie. Odpowiedziała, że gdy wielbłąd się podnosił, a potem po przejażdżce siadał, to było to trochę straszne, ale nie bała się aż tak, bo byłam przy niej:) I jak tu jej nie kochać?

Plażowanie. Sunbathing.

Plan zakładał głównie plażowanie. Byłyśmy na plażach w Limassol, zależało nam na bliskości do plaż. Zajrzałyśmy też do Pendakamo i Lady`s Mile Beach z licznymi dmuchańcami w wodzie, z których dzieci mogą korzystać całkowicie za darmo.

We spend our time mostly on the beaches in Limassol, but we also took a moment to go to Pendakamo and Lady`s Mile Beach with a lot of water attractions for children.

DSC02514

Spotkania z przyjaciółmi. Meetings with friends.

Tydzień wykorzystałam także na spotkania ze swoimi przyjaciółmi. Amelia mogła poznać ludzi, którym tak wiele zawdzięczam i którzy byli dla mnie oparciem w wielu momentach. Szczególne pozdrowienia dla Kasi, Lenki, Paulinki, Lilianne i Magdy.

I also used some time to spend it with my friends. Amelia could meet people who were there for me and helped me so many times. Big thanks to Kasia, Lenka, Paulinka, Lilianne, and Magda. 

33897348_1829770750378601_4773551954150293504_n

Limassol Zoo.

Pewnego dnia trochę spieczone Słońcem poszłyśmy do Zoo w Limassol i po prostu pospacerować po promenadzie. Podziwiałyśmy przepiękne widoki na morze, a w pobliżu zamku kupiłyśmy pamiątki z Cypru. Amelka wybrała dla siebie UWAGA! suszonego konika morskiego:)

Once we burned on the sun, we decided to go to the Limassol Zoo, instead of the beach. We also walked a bit on promenade and bhought souvenirs:)

DSC02575.JPG

Zamek w Limassol. Limassol Castle.

Spośród wszystkich atrakcji wydaje mi się, że zamek w Limassol zrobił na niej największe wrażenie. Wstęp do atrakcji kosztuje 5 euro. W środku znajduje się szkielet rycerza, który walczył o wolny Cypr. Amelia jest ekstremalną dziewczyną i lubi wszystko związane ze sztukami walki, ninja, czy właśnie szkieletami. Tak więc, wizyta w małym zamku ze szkieletem, była dla niej ogromnym przeżyciem 🙂

Among all of the attractions my sister liked the most Limassol Castle. I personally thing it is because of skeleton of a knight. She loves everything about ninja, fights and skeletons. She is a bit extreme girl 🙂

Wodne atrakcje. Water attaractions.

Wśród wszystkich wodnych atrakcji rower wodny wydawał nam się najfajniejszy. Pedałowanie wcale nie było aż tak proste, ze względu na duże morskie fale. Można powiedzieć, że ekstremalna atrakcja również została zaliczona:)

We decided to rent a waterbike. It was not so easy to use it in the waivy sea, so lets say that we did something extreme haha. 

DSC02582

Nie masz pomysłu? Weź dziecko do Jumbo. No idea what to do? Go to Jumbo.

Jest taki sklep, którego w Polsce nie ma. Nazywa się Jumbo i jest absolutnym rajem dla dzieci. Dział z zabawkami jest ogromny. Zawsze twierdziłam, że nigdy bym tam nie zabrała swoich dzieci, bo nie dałyby mi wyjść w spokoju. Ale … zabrałam tam swoją siostrę i oczywiście nie wyszła z pustymi rękami:)

There is one store, we do not have it in Poland. It is called Jumbo and it is an absolut paradise for children. I always thought that I will never take there my kids… But I took there my sister and well she did not leave with empty hands 🙂

 

Podczas naszego wyjazdu miałyśmy kilka kryzysowych momentów, tęsknota za mamą była niesamowicie silna, ale wiesz co? Dałyśmy radę. Było super i myślę, że Amelia jest gotowa, by odkrywać świat.

Miłego weekendu.

During the whole trip, we had a few crises moments, she missed our mom, but you know what? We handled it. It was a fantastic time and I think she is ready to explore the world. 

Have a great weekend. 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

MOUSE

BAŚNIE I DZIENNIKI Z AMERYKI PÓŁNOCNEJ.

Ramericana, czyli brunetka za oceanem

Opowieść o życiu codziennym w USA, podróżach i przemyśleniach z perspektywy emigrantki

NIE NAZYWAJ TEGO MARZENIEM, NAZWIJ TO PLANEM!

mały budżet , wiele przygód

Z pamiętnika podróżoholika

O podróżach - po Ameryce Południowej, po Europie, po Polsce

%d blogerów lubi to: