Bye, bye New York.

Drogi Czytelniku,

Nadszedł czas na pożegnanie z USA i Nowym Jorkiem. Po zakończeniu campa i postcampa Dżasta pojechała prosto do NYC. Tym razem nocleg załatwiła sobie w hostelu i miała przed sobą jedynie półtora dnia do powrotu do Polski.

ENG: Dear Reader, 

After camp and postcamp, Dżasta went straight to the New York City. This time she booked a hostel and had only 1,5 day until the flight back to Poland.

W poszukiwaniu hostelu. Nowy przyjaciel.

Dżasta zabukowała nocleg w hostelu, do którego jakoś dziwnie ciężko było jej trafić. Wysiadła na według niej najbliższym przystanku metra. Okazało się jednak, że przystanek nie był wcale tak blisko, a można nawet powiedzieć, że był w dalekim położeniu.  I tutaj zaczyna się opowieść o wspaniałym, przypadkowo poznanym człowieku. Mówi się, że ludzie w dużych miastach, niekoniecznie musi to być Nowy Jork, żyją w pośpiechu, są nieuprzejmi, nie mają czasu na odpowiedź jak gdzie trafić, a co dopiero pomóc. Dżasta ma zupełnie inne doświadczenia i wrażenie na temat ludzi z Nowego Jorku. Podczas swojej przygody nie trafiła na złych ludzi, czy nieprzychylne spojrzenia w metrze, przed którymi to ją ostrzegano. Wręcz przeciwnie, zawsze udzielano jej odpowiedzi, pomagano z ciężką walizką, gdy musiała ją wnosić lub znosić ze schodów. Tak to chyba jest, że gdy człowiek jest życzliwy dla innych, to inni odwdzięczają mu się tym samym.

ENG: It was very difficult to get to this hostel. She left metro on the nearest metro station ( nearest according to her). But actually, it was not close, it was far. And that is the time to start the story about an amazing and helpful person. People say that people living in big cities are rude, always running, they do not have time to answer questions or help the stranger. Dżasta had a totally different experience. During her time there she never met bad people, awful looks into the eye in the subway etc. People always helped her, answered or carried her heave luggage for her when she was climbing the stairs. But this is how it is: if you are kind to people, they will be kind to you. 

14231301_10205677667260276_8937024678324455622_o

Dżasta wysiadła na przystanku metra i właśnie taki człowiek pomógł jej wnieść walizkę po schodach. Korzystając z okazji, spytała, czy wie, gdzie znajduje się jej hostel. Mężczyzna odpowiedział, że dość daleko i że miał iść gdzie indziej, ale właściwie to ją tam odprowadzi. Po drodze Dżasta dowiedziała się, że jej towarzysz ma na imię Christopher. Spacer trwał ponad 40 minut, ale gdyby Dżasta sama ciągnęła za sobą walizkę, na pewno zeszłoby jej dużo więcej czasu. Chłopak musiał się spieszyć do pracy, ale korzystając z przeczucia, instynktu i węchu do dobrych ludzi Dżasta zapytała go o plany na kolejny dzień i w ten sposób udało im się umówić na kolejny wieczór.

ENG: Dżasta left the station and one of this good people helped her with a luggage. She asked about the way to a hostel and the man said that it is far and not on his way, but he will walk with her there anyway. He did not have to help her at all, but he carried her luggage and walked with her over 40 minutes to her place. On the way, she found out about his name: Christopher and his life. He was about to go to work, but they decide to meet the next day for a dinner. 

14207583_10205677557257526_280285208824485751_o

Staten Island Ferry.

Zostało jej kilka miejsc, które koniecznie chciała zobaczyć. Postanowiła tym razem zwiedzać miasto niskobudżetowo. Okazało się, że w mieście jest również Klara- dziewczyna, która pracowała z nią na campie. To przesympatyczna Czeszka, pełna pozytywnej energii, z super poczuciem humoru! Ponownie korzystając z sytuacji Dżasta się z nią skontaktowała i wspólnie z Klarą oraz jej chłopakiem ruszyli na Staten Island Ferry. Prom jest darmowy, czyli w punkt wpisuje się w niskobudżetowy plan. Wystarczy wsiąść w metro i dojechać na ostani przystanek. Tam wysiąść, przejść kawałek i dojdzie się do portu, z którego odpływa prom. Jest to niesamowita atrakcja, ponieważ przepływa on obok Statuy Wolności. Dżasta nie miała wcześniej okazji, żeby zobaczyć ten niesamowity symbol.

ENG: She had a few more places to see in the city. She decided to not spend money. Happily, Klara, her friend from camp was also in NYC. Klara is a girl from the Czech Republic, always kind, with the super sense of humor and laugh. They managed to meet and go together to Staten Island Ferry. The ferry is for free and it is swimming next to the Statue of Liberty. You just need to get to the metro, drive to the last stop and walk a bit to a marina. The attraction is amazing, Dżasta was super excited to see a big symbol of the USA. 

14207595_10205677553177424_6726534683296454294_o

Brooklyn Bridge.

Kolejnym punktem wycieczki był spacer po mieście oraz przejście po słynnym moście: Brooklyn Bridge, którego długość wynosi aż 1825 metrów. 

ENG: Next point was a walk through the city and Brooklyn Bridge, it is 1825 meters long.

14212016_10205677660060096_7587947391777778517_n

Takiego wozu policyjnego Dżasta jeszcze nie widziała!

The best police car ever.

14138234_10205677588098297_7729432093100877688_o

Pożegnanie z Central Parkiem. Bye, bye Central Park.

Na koniec nadszedł czas na spacer po Central Parku, gdzie grupa przyjaciół się pożegnała i każdy odszedł w swoją stronę.

ENG: In the end, they went to Central Park and everyone went on their own ways. 

14125150_10205677672820415_2197060303455384752_o

Kolacja.

Wieczorem tego samego dnia Dżasta spotkała się z Christopherem, z którym spędziła cudowny czas. Poszli do azjatyckiej restauracji, gdzie spróbowała potraw, jakich wcześniej nie miała okazji zjeść. Dżasta żałowała, że to już koniec jej przychody ze Stanami i że dopiero teraz się poznali.

ENG: At the evening Dżasta met Christopher again. They spend an amazing time, eating delicious food in the asian restaurant. They talked a lot, laughed a lot. Dżasta was regretting that it is her last evening in the city.

 

14138736_10205677676100497_1522246429313186958_o

Następnego dnia z rana zabrała bagaże i ruszyła w drogę powrotną do Polski.

P.S. Dziękuję Klarze i jej chłopakowi za wspaniałe towarzystwo oraz Christopherowi za pomoc, dobre serce i najlepszy, ostatni wieczór w Nowym Jorku.

ENG: On a next day she took her luggage and went back to Poland. 

P.S. Thank you, Klara, for being my great company in the City. Big thanks to Christopher for being a helpful person with a big, good heart and for the best last evening in New York. 

2 myśli na temat “Bye, bye New York.

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Dagmara w podróży

Studentka kochająca tanie podróżowanie

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

MOUSE

Baśnie i dzienniki z Ameryki Północnej.

Ramericana, czyli brunetka za oceanem

Opowieść o życiu codziennym w USA, podróżach i przemyśleniach z perspektywy emigrantki

NIE NAZYWAJ TEGO MARZENIEM, NAZWIJ TO PLANEM!

mały budżet , wiele przygód

Z pamiętnika podróżoholika

O podróżach - po Ameryce Południowej, po Europie, po Polsce

%d blogerów lubi to: