Zion National Park, Utah. Czerwony raj.

Drogi Czytelniku,

Prosto z Las Vegas Dżasta, Ania i Anita wyruszyły do przepięknego Parku Narodowego Zion znajdującego się w stanie Utah. To miejsce pełne zieleni, ale i czerwieni. Skały w Zion NP są ceglano-czerwone, co kontrastując z intensywną zielenią drzew, daje niesamowity efekt.

Zion Canyon Shuttle.

Rewelacyjnym rozwiązaniem, aby ograniczyć emisję spalin, jest uruchomienie autobusu, który jeździ pomiędzy atrakcjami w parku. Na każdym przystanku znajduje się rozkład jazdy z godzinami odjazdów. Turyści mogą spędzić w danym miejscu tyle czasu, ile zechcą. Zion Canyon Shuttle jest darmowy. Dziewczyny skorzystały z możliwości przejażdżki, co przy okazji dało Anicie (kierowcy) szansę na prawdziwy odpoczynek od auta przez te kilka godzin.

Nie dotykaj kaktusa!

W całym parku rosną przepiękne kaktusy. Dżasta pozując do zdjęcia zapomniała o najważniejszej zasadzie, aby nie dotykać kaktusa. I jak myślisz, co się stało? Dotknęła i się ukłuła. Bolało 🙂 Ania stworzyła wtedy nową chorobę o nazwie Kaktusica, którą można się zarazić dotykając kaktusów. Stąd ich powiedzonko „Nie dotykaj kaktusa, bo możesz się pokłuć i dostać kaktusicy.

Zion jest miejscem pełnym zwierząt!

Urwiska skalne.

Pełno w nim skał, urwisk skalnych oraz niezwykłych punktów widokowych. Dziewczyny zdecydowały się także na wycieczki szlakami parku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Czerwony jak cegła.

Duże wrażenie zrobiła na dziewczynach głęboka czerwień piasku oraz skał! Czując zew natury, Dżasta śpiewała swoją ulubioną piosenkę: „A ja wiem, że ten głaz ma także duszę, imię ma i zaklęty w sobie czas… Ulewa jest mą siostrą strumień bratem, a każde z żywych stworzeń to mój druh. Jesteśmy połączonym z sobą światem, a natura ten krąg życia wprawia w ruch.”

IMG_0687

Rzeka Dziewicza.

Przez Zion przepływa przepiękna Virgin River. Patrząc z góry na widok, człowiek ma ochotę śpiewać, że jest „like a Virgin„, ale chyba nie rzeka natchnęła Madonnę do nagrania tej piosenki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Idąc w dół.

Przyjaciółki szły przed siebie, odkrywając magię parku Zion oraz jego cudowne zakamarki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

U podnóża rzeki.

Na końcu trasy dotarły do rzeki. Bardzo chciały poczuć jej chłód na swoich zmęczonych wędrówką stopach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po kilku dniach chodzenia w Słońcu w swoich „walmartowych ciapciakach” Dżasta odkryła, że jej stopy są dwukolorowe! Ciapciaki, czyli wierni towarzysze podróży w USA sprawdziły się również w Bryce Canyon National Park. Ale o tym miejscu innym razem…

IMG_0752

P.S. Zion to cudowne miejsce. Żywe kolory wyglądają jak namalowane kredką, są tak intensywne! Gorąco polecam wizytę w tym miejscu każdemu, kto będzie miał ku temu okazję. Myślę, że warto tam spędzić więcej czasu, aniżeli jeden dzień.

 

2 myśli na temat “Zion National Park, Utah. Czerwony raj.

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Dagmara w podróży

Studentka kochająca tanie podróżowanie

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

MOUSE

Baśnie i dzienniki z Ameryki Północnej.

Ramericana, czyli brunetka za oceanem

Opowieść o życiu codziennym w USA, podróżach i przemyśleniach z perspektywy emigrantki

NIE NAZYWAJ TEGO MARZENIEM, NAZWIJ TO PLANEM!

mały budżet , wiele przygód

Z pamiętnika podróżoholika

O podróżach - po Ameryce Południowej, po Europie, po Polsce

%d blogerów lubi to: