Las Vegas – hotelowe królestwo.

Drogi Czytelniku,

Przeniesiemy się wspólnie w świat przepychu, pieniędzy, hazardu i kiczu, czyli Las Vegas. Dla Dżasty było to miejsce przeznaczone na regenerację sił i relaks, a nie jak można przypuszczać nocne życie i dzikie tańce.

Stratosphere Casino, Hotel & Tower.

IMG_0471

Okazało się, że noclegi w Las Vegas są dość tanie jak na USA. Za nocleg w hotelu Stratosphere, który podróżniczki zarezerwowały dużo wcześniej, zapłaciły około 20$. Dlaczego noclegi są tak tanie? W każdym hotelu znajduje się hotelowe kasyno, a właściciele liczą na to, że goście tam przepuszczą swoje pieniądze. Tak czy siak zyskują. Hoteli jest cała masa. Wybór padł na ten ze względu na okazyjną cenę. Ciekawostką jest, że Stratosphere to najwyższy hotel w mieście. Wysokość wieży hotelowej to 350 metrów! Na szczycie możliwe jest skorzystanie z wesołego miasteczka (Thrill Rides) oraz skok z wieży (Sky jump). Skoki śmiałków podziwiać można z hotelowego basenu, w którym Dżasta wreszcie miała okazję odpocząć i nacieszyć się Słońcem.

IMG_0478

Przyjaciel z campa.

Okazało się, że w tym samym miejscu zatrzymał się jej campowy przyjaciel Rohan. Rohan to australijski przystojniak, lekkoduch oraz bardzo przyjacielski człowiek. Przyłapał kiedyś Dżastę na tym, jak uderzyła z impetem wspominanym wcześniej golfcarem w budynek na campie. Było przy tym trochę śmiechu i tak zaczęła się ich znajomość. Do tej pory utrzymują kontakt.

IMG_0476

Las Vegas Strip.

Dziewczyny w Las Vegas spędziły półtora dnia. Połowę dnia spędziły na basenie, a wieczorem ruszyły wraz z Rohanem na wycieczkę po Las Vegas i słynnym The Strip. To bardzo długa ulica pełna niesamowitych hoteli.

Hotelowe atrakcje.

W pierwszej kolejności grupie udało się zobaczyć statki pirackie, jeden z nich pojawił się na planie filmu „Miss Agent” z Sandrą Bullock.

Idąc dalej, napotkali na Pałac Cezara ( Ceasars Palace).

Widzieli również bajkowy zamek (Excaliblur Hotel) , Wieżę Eiffla (Paris Las Vegas) oraz Statuę Wolności.

Na trasie czekał także spektakularny hotel Luxor i jego niezwykłe piramidy egipskie.

Na sam koniec ekipa zostawiła sobie rarytas, czyli hotel Bellagio. To jeden z najdroższych oraz najbardziej luksusowych hoteli w Las Vegas. Grupa weszła do środka, aby zobaczyć wnętrze lobby oraz kasyno. W każdym hotelu znajduje się kasyno otwarte dla gości, jak i przechodniów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Fountain show.

Hotel Bellagio słynie również z przepięknego Bellagio Fountain Show. Jest to widowisko, które można podziwiać każdego dnia. Od poniedziałku do piątku co 30 minut od 15:00 do 20:00 i co 15 minut od 20:00 do północy. W soboty już od 12 rano, a w niedziele od godziny 11 rano. Można zobaczyć je także tutaj.

Czas na kasyno.

Dziewczyny znalazły czas na grę na automatach w kasynie w swoim hotelu Stratosphere. Niestety nie miały dużych funduszy ze względu na dalsze plany podróżnicze. Dżasta wygrała $6.25! Potem… to co wygrała… przegrała 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Widok z wieży.

Znalazł się też czas na wisienkę na torcie dnia, a mianowicie wjazd windą na wieżę hotelu oraz obserwowanie panoramy miasta nocą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Drugi dzień.

Poranek Dżasta spędziła na cudownym basenie, ale po południu trzeba było się wymeldować z hotelu i wyruszyć w dalszą trasę do Zion National Park. Ale o tym innym razem…

P.S. Podróże nie zawsze są bezkonfliktowe. Las Vegas było mi potrzebne, aby trochę oderwać się od spędzania 24 godzin na dobę z dziewczynami. Udało mi się złapać kilka chwil jedynie dla siebie samej oraz spędzić czas z Rohanem, który po pierwsze nie był dziewczyną, a po drugie był zupełnie bezstronny i mogłam z nim obgadać wiele problemów. Basen również był mi bardzo potrzebny. Jestem zdania, że woda zmywa z nas rozterki, a pływanie to najlepsze lekarstwo na chandrę. Poskutkowało 🙂 Byłam gotowa ruszać dalej i odkrywać cuda Ameryki.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

MOUSE

BAŚNIE I DZIENNIKI Z AMERYKI PÓŁNOCNEJ.

Ramericana, czyli brunetka za oceanem

Opowieść o życiu codziennym w USA, podróżach i przemyśleniach z perspektywy emigrantki

NIE NAZYWAJ TEGO MARZENIEM, NAZWIJ TO PLANEM!

mały budżet , wiele przygód

Z pamiętnika podróżoholika

O podróżach - po Ameryce Południowej, po Europie, po Polsce

%d blogerów lubi to: