Klaustrofobiczny Kraków Dżasty.

Być może znasz to uczucie, gdy kończysz studia i brutalnie zderzasz się z rzeczywistością. Wtedy następuje czas na poszukiwanie „prawdziwej” pracy. Nie jakieś weekendowe kelnerowanie, o nie… Dżasta trochę ten moment przedłużyła, bo zaraz po studiach pojechała po raz drugi z CCUSA do USA, ale po powrocie do Polski nie miała już czego odwlekać. 

Maastricht i Amsterdam. Couchsurfing siedliskiem psycholi?

Pewnego razu Dżasta dostała zaproszenie. Zaproszenie do Maastricht w Holandii na weekend. Żal byłoby nie skorzystać, szczególnie że znała osobę, która ją zaprasza. Znała? Czy może tak jej się wydawało?

Once upon a time, Dżasta got an invitation. Invitation to Maastricht in the Netherlands for a weekend. It would be a shame to not use this opportunity, especially that she knew a person who invited her. Did she know him? Or maybe she just thought so. 

Powrót do USA. Coming back to USA.

Dżasta myślała, że już nie wróci do pracy na campie w USA, ale gdy tylko zobaczyła grupę przyjaciół z Ameryki rekrutujących nowe osoby na kolejny letni sezon, wiedziała, że sobie nie odpuści. Stanęła na rzęsach. W szybkim tempie załatwiała wszystkie formalności i zrezygnowała z innej oferty pracy, którą wcześniej przyjęła. I wiesz co? Było warto. 

Dżasta thought that she will never come back to camp in the USA, but when she saw her American friends recruiting new staff for the season, she knew she has to come back. She had to very fast deal with all of the documents and gave up on another job offer, she accepted before. And you know what? It was worth it.