Norweskiej przygody początki. Norwegian adventure begins.

Drogi Czytelniku,

W poprzednim wpisie wspomniałam o planach na kolejne miesiące, o podróży do Norwegii, nowej pracy, nowych wyzwaniach i przygodach, które miały mnie czekać. I oto jestem. Jestem w Norwegii już od miesiąca. Był to miesiąc pełen wrażeń, doświadczeń i zaskoczeń. Być może nawet miesiąc, który zaważy nad resztą mojego życia. Zapraszam Cię serdecznie do mojego świata w pięknej Norwegii.

Dear Reader,

In the previous post I mentioned about my plans for the next months, a trip to Norway, a new job, new challenges and new adventures. Here I am. I’ve been in Norway for a month now. It was a month full of surprises and new experiences. Maybe even a month that will affect the rest of my life. I would like to invite you to my world in a beautiful Norway.

W drodze na szczyt Barheia.

Północ. North.

Być może, żeby odnaleźć nowy sens w życiu miało mnie wywiać aż daleko na północ. Byłam już mocno załamana pandemią i bezczynnością, nie miałam nadziei na szybką poprawę mojej sytuacji. Aż wreszcie napisano do mnie z hotelu w Melbu, żebym przyleciała do pracy. Melbu znajduje się na wyspie Vesterålen. To tutaj występują białe noce, a zimą następuje całkowita ciemność na kilka miesięcy. To tutaj będę miała okazję zobaczyć wieloryby i zorzę polarną.

Perhaps, to find a new meaning in my life, I was supposed to go far away and end up all the way in the north. I was already deeply depressed by the pandemic and no luck with a job, I had no hope for a quick improvement in my situation. Until finally I got an email from a hotel in Melbu to come over to work. Melbu is located on the island of Vesterålen. It is the place where for the first time I was about to experience white nights and in winter it is completely dark for several months. This is where I will have the opportunity to see whales and the northern lights.

Melbu to mała miejscowość, położona nad Morzem Norweskim. W mieście znajduje się port, z którego codziennie wypływają promy w kierunku Lofotów, hurtownia łososia i muzeum, w którym jeszcze nie byłam. Byłam natomiast na szlakach górskich, których tutaj również nie brakuje. Wystarczy wyjrzeć za okno, witają się ze mną piękne górskie szczyty, a mewy wykrzykują o tym, jak jest tutaj pięknie.

Melbu is a small town situated by the Norwegian Sea. The city has a port from which ferries depart daily towards Lofoten, it is also known from a salmon wholesaler and a museum that I haven’t been to yet. However, I was on mountain trails here, and you can choose from few. Everyday while looking out the window, beautiful mountain peaks greet me, and seagulls shout about how beautiful it is here.

Port w Melbu.

Białe noce. White nights.

Gdy doleciałam na lotnisko Narvik, czekała mnie jeszcze długa przeprawa autobusem. Pomimo zmęczenia podróżą, nie potrafiłam zmrużyć oka w autobusie. Za oknem widziałam niezmiennie przepiękne widoki i nie potrafiłam się napatrzeć. Z resztą nawet teraz, po miesiącu, nadal nie potrafię oderwać wzroku od tych pięknych, majestatycznych gór.

Gdy dojechałam do hotelu, było już grubo po północy, ale ku mojemu zaskoczeniu wciąż było jasno. Przedziwne zjawisko, ponieważ mój organizm był zmęczony, chciał spać, ale umysł nie bardzo potrafił zrozumieć, że już noc i pora na sen. Przez kilka pierwszych nocy nie potrafiłam zasnąć. Spałam dosłownie po 3 godziny dziennie, a później przemęczona szłam do pracy. Na szczęście do wszystkiego można się przyzwyczaić i po kilku dniach bezproblemowo zasypiałam w pełnym świetle jak dziecko.

When I got to Narvik airport, I still had to go for a long bus journey. Despite long travel, I couldn’t sleep on the bus. Outside the window, I could see invariably beautiful views and couldn’t stop watching. And even now, after a month, I still can’t take my eyes off these beautiful, majestic mountains.

It was past midnight when I got to the hotel, but it was still bright. A strange phenomenon, because my body was tired, it wanted to sleep, but the mind could not quite understand that it was night and time to sleep. For the first few nights, I couldn’t sleep. I literally slept three hours a day and then went to work exhausted. Fortunately, you can get used to everything and after a few days I fell asleep in full light like a baby without any problems.

Trochę o pracy. A little bit about work.

Pracuję w hotelu na stanowisku Main worker. Taka praca w hotelu jest w Norwegii dość często spotykana. Jako „main worker” zajmuję się pracą na recepcji, ale również w restauracji. Na porannej zmianie przygotowuję śniadanie (bufet) dla gości hotelowych. Z powodu korona wirusa w hotelu panują zaostrzenia. Nie trzeba nosić maseczki, ale noszę rękawiczki i nakładam gościom na talerz, to na co mają ochotę. To samo dotyczy napojów.

Ze względu na pandemię goście nie mogą sami dotykać jedzenia, które znajduje się w bufecie. Po śniadaniu – sprzątam restaurację i zajmuję się pracą na recepcji. Popołudniowa zmiana to także połączanie obowiązków recepcjonistki oraz kelnerki. Przyznam szczerze, że bardzo podoba mi się ta różnorodność w pracy oraz fakt, że zawsze jest coś do roboty i nie ma czasu na nudę.

I am a main worker in a hotel. Such work in a hotel is quite common in Norway. As a „main worker” I work at the reception desk, but also at the restaurant. In the morning shift, I prepare a breakfast (buffet) for hotel guests. There are restrictions in the hotel due to the corona virus. There is no need to wear a face mask, but I do wear gloves and I serve food to the guest even during morning buffet. The same goes for drinks.

Due to the pandemic, the guests are not allowed to touch the food on their own. After breakfast – I clean the restaurant and work at the reception. The afternoon shift is also a combination of the duties of a receptionist and a waitress. I honestly admit that I really like this variety at work and the fact that there is always something to do and there is no time for boredom.

Tak wyglądam w pracy 🙂

Ekipa, z którą pracuję to bardzo pozytywni ludzie, towarzystwo międzynarodowe. A. z Mozambiku, M. z Finlandii, E. z Łotwy, M. z Włoch, J. z Filipin – to grupa „main workerów”. Do tego pracują tutaj także dwie przemiłe Polki, które odpowiadają za czystość obiektu. W każdej z korporacji, w której miałam nieprzyjemność pracować zawsze obiecano mi międzynarodowe towarzystwo.

Po raz pierwszy oprócz pracy na Cyprze mogę stwierdzić, że w tej kwestii mnie nie oszukano. Praca w takim gronie to sama przyjemność, w powietrzu czuć mieszankę kultur i tradycji. Codziennie uczę się czegoś nowego. I to właśnie jest esencja podróżowania, nie tylko miejsca inspirują, ale także ludzie. Ich historie, opowieści, doświadczenia, które sprawiły, że wszyscy znaleźliśmy się w tym samym miejscu i czasie. Każda taka znajomość jest szalenie inspirująca.

The team I work with are very positive people, and very international. A. from Mozambique, M. from Finland, E. from Latvia, M. from Italy, J. from the Philippines – this is a group of „main workers”. In addition, there are also two nice Polish women who are responsible for the cleanliness of the facility. In each of the corporations I had the misfortune to work for, I was always promised international company.

For the first time, apart from working in Cyprus, I can say that I was not deceived on this matter. Working in such a group is pure pleasure, you can feel a mixture of cultures and traditions in the air. I learn something new every day. This is the essence of traveling, not only places inspire, but also people. Their stories, experiences that made us all find ourselves in the same place and time.

W tle most łączący dwie wyspy.

Powrót na szczyt. Coming back to the top.

Oprócz licznych korzyści związanych z wymianą kulturową, której doświadczam, zaszło wiele innych pozytywnych zmian w moim życiu. Czuję się zdrowsza, codziennie oddycham świeżym, pachnącym, morskim powietrzem, dużo się ruszam – w pracy, ale też w czasie wolnym zdarza mi się wyruszyć na szlak.

Codziennie napawam oczy wspaniałymi widokami, które nigdy się nie nudzą. Słucham śpiewu mew i wiem, że dla niektórych ludzi są one denerwujące, ale ja w tych hałaśliwych istotach widzę niewyobrażalne piękno i klasę. Do tego po raz pierwszy od dawna czuję, że mam klarowny cel w życiu i że nie muszę już dążyć do niego sama, ale ten temat może jeszcze kiedyś rozwinę 😉

In addition to the numerous benefits of the cultural exchange that I am experiencing, there have been many other positive changes in my life. I feel healthier, I breathe fresh, sea air every day, I move a lot – at work, but also in my spare time, I sometimes go hiking.

Every day I feed my eyes with wonderful views that never get bored. I listen to the singing of the seagulls and I know they are annoying to some people, but I see unimaginable beauty and class in these noisy creatures. In addition, for the first time in a long time, I feel that I have a clear goal in life and that I no longer have to pursue it myself.

Plaża w Melbu.

Czeka mnie tutaj jeszcze tak wiele wspaniałych chwil, którymi z chęcią będę się dzielić. Próba zbudowania sobie tutaj życia na nowo, pierwsza zorza polarna, czarne noce, nauka surfingu, jazda na nartach w ciemności i ze świetlówką na czole, safari i obserwacja wielorybów i doświadczenie najprawdziwszej, mroźniej zimy. To tylko niektóre z atrakcji, które czekają mnie w najbliższej przyszłości. A to wszystko z najwspanialszą osobą u boku. Życie nie mogło być piękniejsze.

There are so many wonderful moments waiting for me here, which I will gladly share. An attempt to build a new life here, the first northern lights, black nights, surfing lessons, skiing in the dark with a lamp on forehead, safari and whale watching, and experiencing the truest, coldest winter. These are just some of the attractions that await me in the near future. And all this with the most wonderful person by my side. Life couldn’t be more beautiful.

P.S. Już niedługo pierwsze relacje z moich pierwszych górskich wypraw. Dziękuję za cierpliwość i niezmiennie za czytanie mojego bloga.

P.S. The first storied from my first mountain expeditions are coming soon. Thank you for your patience and for reading my blog.

Dodaj komentarz